O portalu Wiatrówki Opisy i testy Wywiady i reportaże Artykuły zagraniczne Zawody i zloty Producenci wiatrówek FAQ
Home Members Groups Videos Photos Blogs Forums Events Polls Articles
Articles
Daystate Huntsman Classic - Airgun World Czerwiec 2008
09-25-06

Huntsman Classic to nowe dzieło Daystata Ltd. Stylizacja retro przywodzi na myśl pierwsze karabinki jakie zostały wyprodukowane w tej legendarnej już fabryce. Co prawda design jest klasyczny, jednak wewnątrz mamy doczynienia z najnowszymi osiągnięciami inżynierów z Daystate i Stevena Harpera. Super lekka konstrukcja, dziesięciostrzałowy magazynek, integralny tłumik to tylko niektóre dane charakteryzujące ten karabinek.

 

Tłumaczenie opisu z pisma Airgun World (kliknij aby przejśc do oryginalnego dokumentu)

 

Tłumaczenie:

 

Mogą pojawić się błędy językowe i merytoryczne. Jeśli ktoś takie wyłapie proszę o maila. Z góry dziękuję.

Szok - Daystate wypuścił nowy karabinek. Minęły przynajmniej 2 tygodnie odkąd wypuścili ostatni, jednak nie ma czasu na refleksje i lepiej skończę ten test zanim pojawi się nowy karabinek Dasytate. Do niedawna, program badawczo - rozwojowy Daystate dostarczał nowy model co kilka lat, plus praktyczne (nie kosmetyczne) zmiany tutaj o opcje kolby tam. Może pamięć mnie zawodzi, jednak jestem pewien, że skrzydło R&D (Research & Development - badanie i rozwój) nigdy nie było tak żywe jak teraz.


Jest nie tylko żywe, jest tam również cała gama wariantów. Mamy w pełni elektryczne modele, które robią więcej dla swoich właścicieli niż ich właściciele wiedzą co z nimi robić, i mamy mniej straszne mechaniczne robiące to co Daystate'y robiły tak dobrze od początku czasów współczesnych. A teraz mamy troszeczkę akcji retro, która wpłynęła na ekskluzywny test nowej, 10-cio strzałowej, powtarzalnej wiatrówki PCP, Daystate Huntsman Classic.
Retro jest aktualnie mocną nowością, i podczas, że normalnie nie idę za nurtami mody, jeśli produkuje karabinki takie jak ten to mogę poświęcić mu trochę uwagi.


Wyjaśnijmy sobie coś na początku; oryginalny Huntsman wyglądał, leżał i strzelał zupełnie inaczej niż to co widzisz na tych stronach, i tak powinno być. Mimo, że wprowadził dużo zamieszania w swoich czasach (i wiele wciąż działa do dziś) pierwszy Daystate Huntsman jest skrzynią biegów bez syncronizacji porównując do Automatczynej Skrzyni Tech-tronic Classica. Dla tych, którzy nie pamiętają skrzyń biegów bez synchronizacju, nie zainteresowanych we współczesnych osiągnięciach motoryzacji, powiem, że stary karabinek jest znacznie mniej skomplikowany niż Classic.


Ten test nie jest porównaniem pomiędzy starym a młodym strzelcem. To było wtedy, a teraz chodzi o teraz, i faktem jest zupełnie innym karabinkiem sportowym, który chyli czoła swemu pochodzeniu a potem ryczy przed siebie. Daystate Huntsman Classic jest bardzo swoim własnym karabinkiem, znów tak jak powinno być.

 

Czynnik - X

 

Z powodów, których nie potrafię do końca zdefiniować dlaczego to wydanie Airgun World ma temat czynnik - X. Nie (mam nadzieję, że wam się spodoba) związane w żaden sposób z serią programów reality TV o tej samej nazwie, ponieważ wszystkie programy reality TV powinny być natychmiast wyeliminowane z naszego życia bez chwili namysłu. Nie, określenie czynnik - X jest prawie niedefiniowalnym wrażeniem, którym niektóre karabinki emanują jak tylko się je zobaczy.


To jest definitywnie to kiedy sięgasz po karabinek bez wiedzy o nim. To właśnie wypycha logikę z twojego umysłu i kieruje do kupienia następnej wiatrówki, której właściwie nie potrzebujesz, to właśnie czynnik X zamienia nawet najbardziej doświadczonych i najstarszych pośród nas w otępiałe gady i ubóstwia to co powinno być takie samo jak wszystko wokół. Trafia cię to w ułamek sekundy, hak czynnika X zaczepiony jest już parę chwil później, i albo musisz mieć takiego albo cierpieć męki niezaspokojonego pragnienia. Co dla jednego jest czynnikiem X, dla kogoś innego może być czymmś ohydnym, za moje pieniądze. Daystate Huntsman Classic ma teraz swoje 5 minut. Sprawdźmy dlaczego tak jak my definiujemy tego współczesnego Classica.

Oględziny

 

Najmniejsze spojrzenie powie ci, że Huntsman Classic jest czysto sportową wiatrówką. Nie ma tu pół - matchowej większości, nie ma prostego spustu ani celowego projektu. Właściwie, głównie dzięki osłoniętej lufie, sportowe wrażenie zmienia się czysto w stylizację broni ostrej niż tradycyjnych linii wiatrówek.


To nie tylko sportowa wiatrówka, jest poważna tak samo jak poważny jest pułap cenowy 670 funtów (w Polsce ok. 3600 zł). Za taką cenę można mieć całkiem dużo wiatrówek, tak więc jasne jest, że Classic oferować musi wiele w zamian. Strzelałem z karabinka przez cały miesiąc i rozmawiałem o nim z Daystate w szczegółach, i mogę potwierdzić, że ten współczesny, retro karabinek sportowy ma wiele unowocześnień. Właściwie, każdy wewnętrzny komponent został na nowo opracowany specjalnie dla Classica. Oprócz tego opracowanie tego karabinka zmieniło sposób Daystate ( i co bardzo prawdopodobne innych firm) na produkcję karabinków PCP.

 

Wszystkie zmiany

 

Ostatnie zdanie było całkiem mocne, czyż nie? Nie jest jednak nawet troszkę przesadzone. Powtórzę jeszcze raz; kiedy opracowywali zawór spustowy Classica, technicy Daystate i konsultant Steve Harper, potargali książkę przyjętych reguł i wyrzucili ją. Wszystko co było uważane za podstawy fizyki pneumatycznej przez tak długi czas okazało się błędne, więc zostało to odrzucone i zastąpione czymś uważanym za wyższą technologię. Zaufajcie mi, to jest rzeczywiście wielka sprawa w naszym małym świecie.

Jednostka teraz zainstalowana w Huntsmanie Classic została opracowana przez Steve Harpera. Znany pośród załogi Daystate jako mikro-zawór Harpera, prowadzi on mały młoteczek od ultra-krótkiego nabicia, który jest dalej ulepszony poprzez mikro-łożyska. Jak zawsze, jest cała ryza papieru szczegółów technicznych, które nie mogą być ujawnione, pomimo patentu , tak więc podstawowy opis jest wszystkim co mogę dać. Tak czy inaczej to efekt jest tym co się tak naprawdę liczy a nie szczegóły zamieszane w produkcję.
Efekt mikro-zaworu Steve Harpera jest dość wstrząsający, podczas działania. Z 200 barowego ładunku czekoladowo-brązowego zbiornika Classica można wystrzelić ponad 60 strzałów pełnej mocy kal. 4,5mm i ponad 75 strzałów kal. 5,5mm.


Ważnym jest by zrozumieć, że jest to bazowa figura dla krótkiej produkcji, i to, że z czasem gdy Classic trafi do sklepów będzie nawet bardziej wydajny. Przypuszczam, że będzie to zajęcie na pewien czas, tak jak nowiutki mikro-zawór Harpera dostarcza więcej i więcej strzałów na ładowanie pod toczącym się reżimie rozwojowym jaki ma miejsce w najlepszych firmach. Model mojego wyboru, 4,5mm, pokazał już swój potencjał, tak więc ulepszenia w produkcji strzałów są raczej akademickie. Zawsze dobrze jest zobaczyć rozpromienione twarze wiatrówkowych świrów kiedy wychodzą triumfalnie ze swoich techno-jaskiń, bijąc powietrze i mrugając w dziennym świetle kiedy wykrzykują w niebiosa "TAAAAAAAK! 10 strzałów więcej z 1 naładowania!" jednak dla mnie Classic jest wystarczająco wydajny.


Jest także niesamowicie stały. Udało mi się zrobić trzy sesje testu energii po 50 strzałów każda, zanim mój chronograf uległ poważniejszej awarii. No dobrze, postrzeliłem go ołowianą kulką o średnicy 0,5 cala wystrzeloną z katapulty, którą zrobiłem. Tak czy inaczej 3 sesje testujące 4,5 mm Classica, używając śrutu Prometheus Defiant, marka Daystate i nowe RWS Super Field, pokazały wariację 2,74 m/s, z dużymi 4,52 Defiantami (dostępne są w 3 różnych wielkościach główek) liczącymi trochę powyżej 2,47 m/s wariacji i wygładzającymi szlaki celności. To jest naprawdę imponujące i nie dziwne jest, że nowy mikro-zawór będzie zastępował system zaworu Daystate Mk.3.
Celność jest wzorowa, jak możesz oczekiwać od kombinacji lufy klasy matchowej Lothar Walther, dwustopniowego spustu i stałego zasilania. Przy użyciu Defiantów, moje najlepsze grupy mieściły się w średnicy 12 do 16 mm na dystansie 40 metrów, a raz wiatr pozwolił mi na dystansie 50 metrów strącać cele field target. W świecie limitów, gdzie 36 metrów to absolutny zasięg większości strzelców, ten Huntsman Classic będzie robił jedną dziurkę, i to jest koniec opisu celności bo nic więcej mówić już nie trzeba.


Nawet spust tego karabinka jest lepszy z powodu mikro-zaworu Harpera. To dlatego, że sprężyna użyta do napędzenia wewnętrznego zbijaka zaworu jest mniej istotna, tak więc mechanizm spustowy ma mniej do trzymania, a znaczy to że cała jednostka spustowa działa pod zredukowanym ciężarem. Pozwala to na większą precyzję spustu i lepsze odczucie języka spustowego podczas działania. Niestety jeśli chodzi o spust, za duży szympans ze mnie aby docenić tak szczegółowy mechanizm, że nie zauważyłem żadnej różnicy jednak kiedy Daystate mówi, że różnica jest to jest. Lubię zakrzywiony stalowy język spustu w sposób, który może lub nie może wybaczać nie docenianie nowej jednostki spustowej.

 

Opcje osady

 

Nie ma żadnych - Opcji osady oczywiście. To na co patrzysz tutaj jest twoją szeroką gamą wyborów. Jest jasna, wykończona olejem osada z drewna orzechowego, zakończenie przodu osady Schnabel, dyskretna stopka kolby z czerwonej gumy i 4 gustowne panele wycinanego laserem ryflowania, regulowana baka została zapowiedziana, kąt chwytu pistoletowego nachylony jest w idealnym ustawieniu z wstrzymywanym spustem i jest również pokładowy manometr ustawiony na spodzie aby kontrolować stan rezerw. Jest również trochę laserowego rzeźbienia po każdej stronie osady pokazującego nazwę i logo Daystate. Ogólnie rzecz biorąc ta osada jest piękna i doskonale uzupełnia unikatowy balans i obsługę Classica.


Balans ten jest rzeczywiście unikatowy, ze środkiem ciężkości znajdującym się 5 centymetrów przed osłonką spustu. Kiedy karabinek jest wycelowany odnosi się wrażenie całkowicie neutralnego balansu, i nic nie przeważa w przód czy w tył. Co ważniejsze, zapominasz o myśleniu gdzie znajduje się środek ciężkości, on po prostu jest i wracasz do strzelania. To już jest jeden z moich ulubionych karabinków do strzelania w jak ja to nazywam "postawach do polowań" takie jak stanie, klęczenie i improwizowania każdej wersji, jakiej wymaga polowanie.
Osobiście chciałbym zobaczyć wyżłobienie na kciuk z tyłu chwytu - i dodam je w niedalekiej przyszłości - a jasno cieniowana osada nie każdemu może się podobać, jednak jest inna i to mi się podoba. Właściwie lubię cały karabinek i im dłużej go używam tym bardziej go lubię. Nawet zacząłem lubić proszkowe wykończenie na zbiorniku, jednakże karabinek pokazany tutaj ukazuje jaśniejsze cieniowanie brązu niż to jakie będzie w produkcji, dodatkowo akcja będzie siedziała troszkę niżej w osadzie, dając wiatrówce jeszcze bardziej opływowy kształt. To jest śliczny karabinek, uwierzcie mi.

Więcej szczegółów
10-cio strzałowy magazynek Daystate nie potrzebuje aby poświęcić mu trochę miejsca, wystarczy powiedzieć, że jest to nowa niżej profilowana wersja, tak więc zmieści się pod więcej montaży niż poprzednik. Osłonięta lufa zawiera 12,5 cm aktywnego systemu odprowadzania gazów, który nie tylko wentyluje wystrzał wylotowy na boki, popycha go również w tył do przestrzeni pomiędzy lufą zewnętrzną a wewnętrzną. Wynikowy odgłos jest wciąż większy niż jaki osiągniesz dzięki tłumikowi wielkości butelki mleka zamontowanemu na wylocie lufy, jednak nie waż się dodawać wielkich pochłaniających dźwięk komór do przodu karabinka, albo stylowa policja aresztuje cię w nocy - zresztą bardzo słusznie.


Po minutach spędzonych z Daystate Huntsman Classic wiedziałem, że stanę przed wyborem. Albo będę musiał go cicho wsadzić do swojej kolekcji i mieć nadzieję, że żona (ta, jasne) tego nie zauważy, albo wystawić ją na przód i przetrwać konsekwencje. Prawdę powiedziawszy, po 25 latach razem, poddała się jeśli chodzi o takie nonsensy, jednak ona lubi dawać mi do zrozumienia, że ona "wie" jeśli wiesz o co mi chodzi. Poza tym to nie moja wina, to znowu czynnik X

Przetłumaczone z czasopisma Airgun World

 

Copyright © 2012 Your Company. Projekt i wykonanie AMP Media