O portalu Wiatrówki Opisy i testy Wywiady i reportaże Artykuły zagraniczne Zawody i zloty Producenci wiatrówek FAQ
Home Members Groups Videos Photos Blogs Forums Events Polls Articles
Articles
Daystate MK 4 ST - AirGunner Marzec 2009
09-25-06

W trakcie mojej wieloletniej pasji do wiatrówek, strzelałem z większości czołowych karabinków na rynku. Bogactwa innowacyjnych projektów z pewnością zadziwiały w tym czasie, a źródłem wielkiej dumy powinno być to iż większość z nich pochodzi z Wielkiej Brytanii.

Brytyjskie firmy były wpływowe i w dużym stopniu przodowały przez kilka ostatnich dekad. Jednak jedna konkretna firma nie tylko była na przedzie tej mini rewolucji, ale również pozbawiła rynek możliwości manewru dzięki elektrycznie sterowanym karabinkom pneumatycznym.

Daystate był pionierem współczesnych wiatrówek PCP i podczas gdy ich wcześniejsze modele były w dość surowe, to ich najnowsze osiągnięcia są po prostu zadziwiające i martwią osoby takie jak ja, które po prostu wolą prostotę.

 

Wznoszenie technologii na zupełnie nowy poziom

Temat mojego aktualnego testu, model MK4 ST jest przedstawicielem nowoczesnej technologii wiatrówek a z wbudowaną pomysłową elektroniczną aparaturą. Karabinek ten wznosi Daystate, co najmniej poziom wyżej.

Mk4 ten jest prawdziwym triumfem z kilku powodów. Nie tylko dlatego, że jest zauważalnym ulepszeniem Mk3, tak jak powinien oczywiście być, jednak bardzo często nowy model nie jest tak radykalnie odmienny jak oczekiwano.

Z estetycznego punktu widzenia, Mk4 zdecydowanie osiąga swój cel. Zaprojektowany przez bardzo utalentowanego brytyjskiego wykonawcę osad - Gary Cane'a, następnie wyprodukowany przez Minelli we Włoszech dokładnie w standardach Daystate. Końcowy produkt jest niezaprzeczalnie zadowalającą i sprytną aktualizacją oryginalnego projektu.

Najlepiej opisana jako „sportowy thumbhole", osada bardzo dobrze leży w dłoni. Możesz wykorzystać otwór na kciuk lub wybrać bogato rzeźbioną półkę - wybór należy do ciebie. Wszystkie te cechy sprawiają, że Mk4 sprawia wrażenie przydatnego, celnego oraz ekstremalnie komfortowego przy celowaniu.

Rozległe wgłębienia na palce dodają szczegółów chwytowi przedniemu, i naprawdę pomagają w celowaniu z pozycji stojącej. Wreszcie, doskonała, trzymająca się ramienia stopka kolby sprawia, że raz ułożony Daystate nie poruszy się. W skrócie, osada ta jest tak doskonale zaprojektowana i wykonana, że nadaje się jako nowa baza projektowa firmy.

 

Karabinek ten pobłogosławiony jest Technologią Mapowanej Kompensacji (MCT), i zanim zostanę poproszony aby wytrzeć usta, pozwólcie mi wyjaśnić.

MCT jest nowo opracowanym programowanym systemem dozowania powietrza, który bazuje na sprawdzonym systemie CDT (Technologia Rozładowywania Kondensatorów), zawiera jednak cyfrowy czujnik ciśnienia. Efektywnie wykorzystując sprytny, pokładowy mikroprocesor, Mk4 może subtelnie regulować swoją energię aby kompensować zmiany w ciśnieniu i temperaturze powietrza. W zasadzie, czujnik ciśnienia monitoruje ciśnienie kartusza karabinka, a pokładowy komputer stabilizuje krzywą energii aby utrzymać zadaną wartość. Podczas gdy ciśnienie w kartuszu stopniowo spada, zbijak uderzany jest progresywnie mocniej aby poprzez kompensację utrzymać stabilność strzałów w trakcie całego ładunku powietrza.

 

Sekwencja programowania przeniesiona jest ze starego Mk3, jednakże pojawiło się nowe ostrzeżenie ciśnienia. Poziomy programowania aktywowane są poprzez wciśnięcie i przytrzymanie elektronicznego spustu, daje to dostęp do 7 poziomów takich jak:

Poziom 1 - Wyzeruj licznik oddanych strzałów

Poziom 2 - Dioda LED włącz/wyłącz (dioda na bezpieczniku)

Poziom 3 - Włącz licznik strzałów w magazynku

Poziom 4 - Ustaw ostrzeżenie niskiego stanu ciśnienia, od 50 do 120 bar w przedziałce 10 bar

Poziom 5 - Regulacja energii pozwalająca użytkownikowi ustawienie energii w 19 poziomach.

Poziom 6 - Włącz strzelanie pojedyncze

Poziom 7 - Załaduj ustawienia domyślne

Spust w czasie programowania staje się przełącznikiem i w połączeniu z bogactwem opcji do dyspozycji właściciela Mk4 jest bardzo wszechstronne.

Elektroniczny spust jest wart pochwały i mimo że bardzo trudno zadowolić mnie w tej kwestii, (mam malutką obsesję na punkcie ultra lekkich matchowych spustów), jednostka w Mk4 jest stabilna i wystarczająco lekka.

Dalszy spokój umysłu powinien przyjść podczas rozważania aury pogodo - odporności, która otacza teraz wnętrzności tego techno cudu.

 

Pogodo - odporny

 

Daystate zdał sobie sprawę, że połączenie elektroniki z wilgocią może wzbudzić mieszane uczucia. Skonsultował się zatem z przemysłem lotniczym by nadzorował ich procedury i wprowadzał zmiany gdzie były wymagane. Wystarczy powiedzieć, że elektronika została pokryta 3 warstwami ochronnego płaszcza z zewnętrznej agencji, zanim powróciła do fabryki gdzie wszystkie wtyczki pokryto smarem silikonowym.

Brzmi skrupulatnie, jednak pomyślałem, że mały teścik nie zaszkodzi. Muszę przyznać, że Mk4 nie okazał żadnych oznak awarii - nawet po znacznym zamoczeniu.

 

Tak jak powiedział Tony Belas, czyszczenie i smarowanie lufy jest prawdziwym priorytetem po jakiejkolwiek mokrej eskapadzie, ponieważ nowe „bebechy" powinny pozostać całkiem suche.

Skomplikowana natura tego karabinka może być powodem do zastanowienia, jednak w użyciu Mk4 jest po prostu średnio zmanierowaną pięknością domagającą się strzelania. Ładowanie karabinka polega na odciągnięciu dźwigni przeładowywania, wprowadzeniu śrutu do wkładki i zamknięciu portu ładowania.

Odnowiony 10-cio strzałowy, obrotowy magazynek Daystate otrzymujemy w zestawie. Jest to gratka dla strzelców, którzy lubią tego typu rzeczy. Magazynek ten szybko możemy założyć po zdjęciu wkładki jednostrzałowej. Magazynek ten jest ulepszeniem na swoich własnych zasadach. Jego niższy profil oznacza, że celowniki mają mniejszą możliwość błędnego działania, oraz, że mogą zostać zamontowane niżej aby obniżyć linię celowania. Może to pomóc wyrównać trajektorię, co okaże się pomocne w wielu przypadkach.

Ładowanie magazynka jest czynnością bardzo prostą, wrzucamy śrut do otworu a magazynek obracamy przeciwnie do wskazówek zegara. Niedawno testowałem kilka magazynków i znalazłem ciekawą rutynę, mianowicie ładowanie śrutu do każdej komory za pomocą następnego w kolejce śrutu. Sposób ten zapewnia bezproblemowe działanie. Ładować MK4 musimy rozważnie, uważając by nie załadować 2 śrutów naraz.

 

Z pomocą magnesu utrzymującego magazynek w swoim miejscu oraz diody oznaczającej gotowość do strzału, efektywnie ułatwiono operowanie karabinkiem.

Mechanizm wyposażony jest w obudowę podobną do większości współczesnych Daystate'ów. Oznacza to bardzo solidną budowę i wykończenie specjalnym nierdzewnym płaszczem z cynku. Cynkowany jest również cały cylinder zapewniając wytrzymałość materiału i spokój umysłu użytkownika. Dbałość Daystate o szczegóły zasługuje na pochwałę, ponieważ nawet kartusz został uodporniony na korozję.

 

Mk4 wnosi więcej oczywistych wizualnych modyfikacji, włącznie z osłoną lufy, zawierającą wewnętrzne przegrody, które mimo że nie działają tak wydajnie jak jak firmowe tłumiki to jednak w pewnym stopniu wyciszają wystrzał. Tłumik wciąż pozostają opcją, zamontowanie ich jednak zniszczyłoby smukły kształt całości.

Cały ten elektroniczny hokus-pokus oznacza, że Mk4 wciąż musi zostać raz na jakiś czas podłączony do prądu (przez port umieszczony za spustem). Trzeba jednak zauważyć, że pokładowa bateria starcza na ok 5000 strzałów. Sprawia to, że ładowanie baterii MK4 staje się nieznacznym szczegółem technicznym. Kolejna rzeczą, z którą musimy się zapoznać jest klucz, przy pomocy którego włącza/wyłącza się karabinek. Natura tego systemu sprawia, że karabinek cały czas jest napięty. Również sensowym rozwiązaniem jest totalnie głupoto odporny reżim bezpieczeństwa, ustawiany przez strzelca. Zabezpieczenia uznawane są tutaj za dodatek. Poza tym pozostawienie Mk4 włączonego na 15 minut sprawia, że karabinek sam się wyłączy.

 

Tak więc - niech się rozpocznie akcja. Z chęcią sprawdziłem jak system MCT kształtował się pod badawczym okiem mojego chronografu. Z ładunku 230 bar otrzymałem zaskakujące wyniki. Używając rekomendowanych segregowanych śrutów, Mk4 uzyskałem 160 strzałów, wszystkie w granicy odchylenia 6 m/s. Śruty pochodziły prosto z pudełka i podczas gdy stałość strzałów była doskonała, to przy dokładnym przygotowaniu takim jak ważenie śrutów, pewien jestem, że wyniki mogłyby być jeszcze lepsze.

Przy użyciu większego kalibru 5,5mm prawdopodobnie osiągnęlibyśmy ok 200 strzałów z pełnego kartusza. Tak jak być powinno mechanizm Mk4 jest zdecydowanie wydajniejszy niż jego poprzednik.

Strzelałem i opisywałem wystarczającą ilości Daystate'ów by wiedzieć, że ich celność jest bardzo dobra. Model testowy był bardzo dobrą okazją, gdyż przy pomocy selekcjonowanych śrutów Daystate osiągał świetne skupienie na dystansach 30 i 45 metrów, strzelając w mniej niż idealnych, wietrznych warunkach.

 

Przy gamie mechanicznych wiatrówek by zadowolić fanów prostoty, Daystate oferuje prawdziwą okazję dla entuzjastów. Zaawansowane technicznie cuda takie jak ten Mk4 przecierają szlak i zbierają rosnącą rzeszę fanów.

Przy cenie 6230 zł nie jest on tani, jednak z pewnością wykonuje swoje zadanie i jest idealnym następcą Mk3 - jednego z najbardziej udanych karabinków na torach HFT.

 

Artykuł przetłumaczony z czasopisma AirGunner

 

Copyright © 2012 Your Company. Projekt i wykonanie AMP Media