Articles
A oto tekst kolegi RafikR, prezentujący dokładny opis i zdjęcia z rozbiórki popularnego rewolweru Zoraki R1.
Witam Kolegów
Czytając sobie ten temat:
http://bron.iweb.pl/viewt...der=asc&start=0
oraz śledząc spory na forum odnośnie tego rodzaju pukawki, postanowiłem popełnić niniejszy post, ponieważ nigdzie nie znalazłem na forum żadnego opisu tego sprzętu.
Będzie to krótki opis rewolweru oraz opis jak złożyć całość do kupy po demontażu.
A więc:)
Sprzęt kupujemy w plastikowym kuferku:

W skład zestawu wchodzi :
-rewolwer,
-wycior,
-dobijak do kul gumowych
Do strzelanie potrzebne są:


Sam rewolwer wykonany jest dość starannie i dobrze leży w dłoni.
mechanizmy pracują akceptowalnie, choć po rozebraniu i przesmarowaniu działa znacznie lepiej.
Jak to rewolwer nie posiada żadnej blokady zabezpieczającej, ale jeżeli nie naciągniemy kurka - nie ma obawy oddanie przypadkowego strzału.
Kurek naciąga się dość ciężko, moim zdaniem to zaleta - jest bezpieczniej.
Po naciągnięciu kurka - spust jest delikatniejszy. Bez naciągania kurka oczywiście też możemy oddać strzał, ale musimy do tego użyć wiele więcej siły.




Strzelanie:
Oczywiście, jak wszyscy wiemy strzelanie odbywa się poprzez załadowanie z jednej strony 6mm SZORTÓW a z drugiej 10mm gumowych kulek.
Celność:
Do 5m:) możemy mówić o jakiejkolwiek celności - powyżej - oczywiście kulki latają jak chcą, z odległości 15 m nie za każdym razem trafiam w wiadro:)
Koszty strzelania:
No i tu rzeczywiście muszę stwierdzić, że nie jest to zabawka dla dusigroszy:
-paczka flobertów 100szt. ok 30-40 zł
-paczka kulek - nie pamiętam czy 100 czy 57 szt ok 80 zł
Fun:) :
Dla mnie Bomba:)
Lubie, strzelam i mam z tego FUN:)
CZY NADAJE SIĘ DO OBRONY:
Tu się nie będę wypowiadał, i prosiłbym też aby tego wątku nie poruszać w tym temacie.
Wszystko zależy od sytuacji
Napiszę tylko, że nie chciał bym dostać z takiej kulki z odległości 5m
bo "Who knows? Nobody knows." Jak powiedział William Shakespare zapytany kto skoczy po następną flaszkę:)
Teraz krótka instrukcja jak złożyć rzeczony sprzęt oraz widok poglądowy na części.
Ponieważ sprzęt kiedyś przypadkiem wpadł mi w piach i się zaczął zacinać, postanowiłem rozebrać i wyczyścić, troszkę się mordowałem przy pierwszym złożeniu, ponieważ nie miałem skąd zaczerpnąć wiedzy - między innymi popełniam ten post:
Tak wygląda rozłożony na części Zoraki:

Złożenie rewolweru nie jest skomplikowane i nie wymaga specjalistycznych narzędzi.
Niezbędny warsztat to:
-śrubokręt gwiazdkowy i zwykły - obydwa niezbyt grube,
-szczypce
-i narzędzie które pokazuje poniżej niezbędne na koniec do włożenia dekla i odepchnięcia popychacza mechanizmu przekręcania bębenka:

jest to zwykły skalpel zamontowany odwrotnie w uchwycie.
może się też przydać szpilka lub igła do wyciągania sprężynek.
Po przeczyszczeniu wszystkiego i nasmarowaniu wszystkich części trących smarem molibdenowym, przystępujemy do montażu rewolweru.
1.Kurek
należy w łożyć malutką sprężynkę i pręcik w niewielki otwór w kurku a następnie delikatnie wsunąć srebrny języczek - uważając aby nie wystrzeliła nam sprężynka - ciężko znaleźć:)


2. montaż do obudowy rewolweru:
Obudowa:

wsadzamy sprężynę napinającą spust:

następnie wkładamy element popychający iglicę po uderzeniu kurka

Teraz przystępujemy do montażu elementu otwierania bębenka, tu musimy zwrócić uwagę na kolejność, najpierw wkładamy przycisk z zewnętrznej strony, odwracamy i wkładamy sprężynkę od środka, potem suwak (ten srebrny).
Wszystko razem skręcamy śrubką od strony przycisku (elementy po skręceniu nie wypadną):
Przed:

Po:

3. Montaż kurka do obudowy.
To jeden z dwóch cięższych etapów, ale po kolei.

Wkładamy kurek na miejsce lekko odciągając srebrne suwadło.
Teraz zostaje najgorszy element całego składania - montaż sprężyny kurka.

Wkładamy sprężynę na trzpień, podkładkę wkładamy na miejsce w obudowie rewolweru, następnie łapiemy szczypcami za grzybek trzpienia i z umiarem ale i odpowiednią siłą wciskamy tak aby sprężyna oparła się o podkładkę - trzpień wszedł w otwór podkładki i zablokował się wyprofilowanym w kurko dla niego miejscy.
Ta operacja pochłania najwięcej czasu i energii, ale jak się ją robi z umiarem i ostrożnie udaje się za każdym razem:).


4. Montaż spustu, oraz mechanizmu obracania i pozycjonowania bębenka.
Jako pierwszą wkładamy srebrną część, która odpowiada z pozycjonowanie bębenka po zamknięciu, następnie wciskamy sprężynkę.
Teraz montujemy język spustowy, i wciskamy w odpowiednie miejsce sprężynę napinania spustu.
Kolejna czynność to założenie na język spustowy popychacza bębenka.
Przed:

Po:

5. Zamkniecie obudowy:
W pierwszej kolejności należy w dekielek zamykający obudowę zamontować sprężynkę i napinacz popychacza bębenka:


Po zmontowaniu wkładamy delikatnie - i teraz sposobem - ja przy użyciu skalpela wpychamy napinacz bębenka, tak aby zaklinował się za popychaczem.
W innym przypadku obudowa się nie domknie.
Teraz tylko zostaje wkręcić 3 śrubki i po jabłkach:)

Oczywiście zostaje jeszcze zmontowanie bębenka - ale to prosta czynność nie wymagająca fotek.
Wkładamy bębenek na swoje miejsce i wkręcamy śrubę mocującą:)
Teraz możemy się cieszyć nasmarowanym, wyczyszczonym i w pełni sprawnym Zoraki.
Pozdrawiam, i z góry przepraszam za słownictwo i nazewnictwo - pewnie coś pokręciłem, ale nie jestem rusznikarzem:)
Rafik
