O portalu Wiatrówki Opisy i testy Wywiady i reportaże Artykuły zagraniczne Zawody i zloty Producenci wiatrówek FAQ
Home Members Groups Videos Photos Blogs Forums Events Polls Articles
Krzysiek's blog / Nieskategoryzowane / Czy każda "chinka" to złom?
Czy każda "chinka" to złom?
2 September, 20092 September, 2009 1 comments Nieskategoryzowane Nieskategoryzowane

Na forach tematycznie związanych ze strzelectwem pneumatycznym często padają pytania o wiatrówki chińskie - czy warto kupić, czy są dobre, czy są bezpieczne. Mając trochę doświadczenia z różnymi sprzętami od najniższej ( B- coś tam ) do najwyższej półki ( AA TX, Prosport ) mogę zrobić małe podsumowanie. Oczywiście dotyczyć będzie tylko wiatrówek sprężynowych.

Jakie więc są popularne "chinki"? Zacząć by należało od tego że "chinka -chince" nie jest równa. Możemy je od razu rozdzielić na grupę najniższą - czyli wszystkie z nazwą "B-cośtam" i "Lider XX" Norconia, Strzelec itp. - średnią - z literką "Q" np. QB - numerek, i najwyższą - czyli sprzęt produkowany pod szyldem lepszych firm - np. BMK, Airmaster, Stoeger itp. Generalnie można dla ułatwienia podzielić to też na grupy cenowe - do 200-250 zł, 300-450zł i  powyżej 450zł z tym że kupowanie "chinki za 700 zł zaczyna mijać się z celem bo za tą kwotę można nabyć osławioną już Slavię czy jakieś używane HW30 które zdecydowanie odstają jakościowo od wspomnianych wcześniej wyrobów.

Skoro mamy już wstępny podział to spróbuję określić czego możemy się spodziewać po poszczególnych grupach wyrobów i do czego ewentualnie się nadają. Dla przekory zacznę od końca. Karabinki chińskie z najwyższej półki - przy założeniu że nie mają wad produkcyjnych o czym za chwilę - nadają się znakomicie do w miarę celnego strzelania rekreacyjnego. Co w nich jest najgorsze? Jakość użytych materiałów. O ile samo wykonanie jest już na w miarę dobrym poziomie, to materiały są po prostu kiepskie. W najlepszym razie możemy się spodziewać w miarę celnego i powtarzalnego ( w swojej klasie ) karabinka z topornie pracującym spustem z którym w zasadzie nic nie da się zrobić. Teraz pójdźmy w dół - jeśli trafimy na wadliwie wykonany egzemplarz to może się trafić krzywo osadzona lufa w benchblocku, krzywa lufa, krzywo zamontowana lub wyfrezowana szyna montażowa pod celownik, żle spasowane elementy wewnętrzne ( tłok, cylinder, prowadnica -o ile w ogóle jest - źle wykończona sprężyna ) bardzo kiepsko wykończone elementy metalowe i drewniane. Dobrze wykonany karabinek z tej półki może sprawić dużo radości ze strzelania pod warunkiem przeprowadzenia przeglądu "zerowego" czyli wyczyszczenia i nasmarowania. Żle wykonany ( z wadami produkcyjnymi ) nadaje się tylko do wymiany gwarancyjnej. Planując zakup takiego sprzętu najlepiej wybrać się do sklepu i dokładnie obejrzeć każdy egzemplarz, żeby chociaż organoleptycznie wyłapać podstawowe wady.

Druga grupa - czyli średnia to loteria na całego - jeśli będziesz miał szczęście postrzelasz z takiego karabinka długo i w miarę celnie ( w sensie rekreacji czyli puszka na 20-25m ) a jeśli nie to będziesz ciągle go reklamował, wymieniał, aż w końcu stracisz cierpliwość i zrezygnujesz ze strzelania.

Grupa najniższa - czyli "złom i opał". Nie polecam nikomu - wydanie 200 zł za taki sprzęt to wyrzucanie pieniędzy w błoto, ale - tu uwaga - w tym przedziale również trafiają się rodzynki - osobiście mam kolegę który z B-2 z bardzo starej produkcji ( 5-7 lat wstecz ) trafiał powtarzalnie zakrętki z PET-a na 50 metrów !!! Wracając jednak do normy - 90% produkcji nie nadaje się do bezpiecznego i celnego strzelania - materiały najniższej jakości - cienka, miękka blacha, wykonanie nie trzymające żadnych "ludzkich" norm i minimalne warunki bezpieczeństwa. Dla kogo taki sprzęt? Dla osób które pójdą postrzelać na 20 m działkę dwa razy w roku i ucieszy ich 1 trafienie na 10 w puszkę po dopiero co wypitym browarze.

Pozostaje pytanie czy warto i do czego warto kupić wyroby chińskie. Oczywiście chodzi tylko o wiatrówki, bo w innych branżach radzą sobie bardzo dobrze. Jeśli chcesz postrzelać okazyjnie, rekreacyjnie, tylko dla funu, nie zależy Ci zbytnio na trafianiu, masz żyłkę "grzebacza w sprzęcie" i nie masz kasy - można zaryzykować i kupić. Ci pierwsi będą mieli niezłą zabawę, a Ci ostatni mogą doprowadzić takie wyroby ( te z najwyższej chińskiej półki ) do całkiem niezłego stanu, niektórzy nawet będą w stanie osiągać niezłe wyniki - np. z modelu BMK-30 czy BMK-40. Niestety nigdy nie będą to sprzęty porównywalne do najwyższej półki światowej ( a może coś się zmieni? ).

Z mojego doświadczenia mogę jednak z cała pewnością stwierdzić że chińczycy zaczynają się przykładać i robią coraz lepiej - jeśli zaczną stosować bardziej wytrzymale materiały i zastosują ostrzejszy reżim produkcyjny to kto wie...

Ile powinna moim zdaniem kosztować "chinka" ? Te najlepsze - 400 zł te średnie maksymalnie 200 zł, a tych najgorszych nie powinno się wcale produkować :)

I żeby nie było, że jestem przeciwnikiem wyrobów chińskich - obecnie mam BMK-30 ( w trakcie full-tuningu :) )

K.

Comments
  • dzokerBy dzoker 992 Days Ago
    chinki? jakoś termin zalatuje mi jednym z forów nt. strzelania pneumatycznego, na którym o przeróbkach tychże też piszą. i co? mam pisać, że informacje są skopiowane? nie bo, zakładam, że autor o tym przeczytał, porozmyślał, ewentualnie jeśli posiada własny sprzęt doświadczył, rozebrał, stuningował... :P wszystko to można przeczytać gdzie indziej, więc po co pisać, nie? na tym kończę nasze wspólne NHFT z Krzyśkiem do Dąbrowy mam sentyment, poza tym na forum wypowiadasz się rzeczowo, więc Twoje uwagi przyjmuję z pokorą i spuszczoną głową i postanawiam się poprawić :)
    pozdrawiam
    dzoker
    Reply to this comment


Description
Krzysiek
Posts: 7
Comments: 9
Moje prace i doświadczenia z zakresu "drewna i metalu" którymi chcę się z Wami podzielić.
Categories
Tags
3 osada (3)
3 bmk30 (3)
3 custom (3)
2 obróbka (2)
2 drewna (2)
2 tarcza (2)
1 chinka (1)
1 diana48 (1)
1 chińska (1)
1 budowa (1)
1 spust (1)
1 spustu (1)
1 wiatrówka (1)
Copyright © 2012 Your Company. Projekt i wykonanie AMP Media