Krótka sesja zdjęciowa:
Kule załadowane, teraz tylko wkłądy 6mm short i zaczynamy
Cel Pal !! Odległość do celu ok 7m.
Odstrzelone wkłady 6mm short w bębnie… teraz tylko jeden ruch wyrzutnikiem:
Voilà!!
Pierwsze wrażenia ze strzelania z racji ograniczonych materiałów eksploatacyjnych w postaci 6-ciu wkładów 6mm short postanowiliśmy wspólnie z kolegą zrobić małą sesję i sprawozdanie z wystrzelenia jednego bębna.
Ładowanie rewolweru jest proste, nawet dla osoby o dużych dłoniach. Wkłady wchodzą bez jakiegokolwiek oporu. Przy tej czynności należy pamiętać o trzymaniu rewolweru w pozycji „lufą w dół”
Zeraki R1 K10 strzela w systemie duble action, jaki i single action. Spust pracuje płynnie z jednostajnym oporem, co sprzyja celności nawet podczas szybkiego strzelania.
Podczas strzelania czuć minimalny odrzut, co jest dość przyjemne i świadczy o sporej mocy o które napiszemy w dalszej części.
Po zakończonym strzelaniu usunięcie wystrzelonych spłonek to kwestia chwili, a to za sprawą wyrzutnika łusek. Przy keseru było to dość kłopotliwe, jeśli nie mieliśmy paznokci, nie obeszło się bez dodatkowych narzędzi.
Rewolwer jest mocny, kartka A4 która służyła za cel przyklejona została do pudełka kartonowego złożonego „na pół”. Pomimo odległości, gumowe kulki po przebiciu kartonu poczyniły wyraźne zagłębienia w zmarzniętych podkładach kolejowych:
Szybkie strzelanie bez dokładnego celowania.
Jak na gumowe kulki to robi wrażenie! A drewno było naprawdę twarde.
Jeśli macie jakieś sugestie dotyczące testu, tego jak i pomysły na nowy… Proszę dopiszcie je w komentarzach





